SEKS
seks w pokoju hotelowym to cudowne
przezycie, seks z cudowna, sliczna nastolatka to jeszcze cos lepszego -
kocham seks!
Zmęczona po całym dniu postanowiłam zrobić to, co dawało mi największą
radość. Zapomnieć się w wannie z ciepłą wodą i rozkoszować się zapachem
i delikatnością wody - pomyślała wysiadając z samochodu. Wreszcie drzwi
do domu i jeszcze tylko cipki klucze i zamek.. klamka. Jestem w
środku...
Zamknęła za sobą drzwi i położyła teczkę na ziemi, w przedpokoju.
Stanęła na chwilkę i rozglądnęła się jakby czegoś szukając. Ruszyła
przed siebie i powoli z jej ciała zaczęło spadać ubranie. Najpierw na
ziemi wylądował płaszcz, później na schodach zostały buty, jeden po
drugim. Jej palce wsunęły się pod bluzkę i zaczęły ja rozpinać, guzik
po guziczku, w takt kroków po schodach. Bluzka zsunęła się po jej
jedwabistym ramieniu i jak flaga na wietrze opadła delikatnie na
schody. Zręcznym ruchem ręki sex
rozpięła spódnicę i pozwoliła by ta
zsunęła się na ostatni schodek. Ona nie wzruszona szła dalej. Powoli
rozpięła biustonosz i zsunęła go z ramion. Jej odbicie w lustrze na
korytarzu, majestatycznie przesunęło się w stronę łazienki. Miała na
sobie już tylko seksowny pas do podwiązek, białe podwiązki i
prześwitujące z pod nich majteczki. Jeden ruch klamki i była już w
swoim królestwie. Usiadła na brzegu wanny i odkręciła gorącą wodę.
Powoli pierwsze krople rozbijały się o pusta wannę. Odwróciła się i
sięgnęła po kwiatowy płyn do kąpieli. Patrzyła się seks
jak gęsta, różowa
galaretka wlewa się do wanny. Popatrzyła się teraz na lustro i dotknęła
dłonią swojej piersi. Patrzyła się na ich odbicie i swoją rękę, która
powoli zaczęła się po nich poruszać i je głaskać. Zerknęła na wodę. I
zaprzestała pieszczoty. Już idę - powiedziała do siebie na głos.
Schyliła się i rozpinała powoli podwiązki, poczym zwinnym ruchem
zsunęła je z nóg. Wstała i zdjęła majtki, pozbywając się ich z nóg
jednym ruchem stopy. Zasunęła kotarę i wsunęła nogę, jak łabędź, do
wody. W powietrzu czuła ciepło i wilgoć bijące z wody. Zaraz za drugą
nogą do wody wsunęło się całe jej ciało. Zanurzyła się i pozwoliła, by
woda oblała jej piersi i szyję. Teraz widziała jak znad jej powierzchni
unosiła się cieniutka nastolatki
warstwa białej pary, porywająca ze sobą w
powietrze zapach kwiatów. Woda była taka ciepła, zapomniała o
wszystkim, tylko jeszcze przez chwile przez jej głowę przeleciała myśl,
czy oby na pewno zamknęła za sobą drzwi do domu na klucz. Jego but
stanął na białej bluzce. Co tu się działo - pomyślał? Ruszył powoli w
górę po schodach, po ścieżce wyznaczonej przez porozrzucane ubranie i
bieliznę. Miałem tylko się włamać, ale ... pomyślał patrząc na
biustonosz leżący na korytarzu na piętrze. Nagle usłyszał ciche jęki
zadowolenia dochodzące z uchylonych drzwi od łazienki. Stanął i
wsłuchiwał się, ale niczego nie mógł usłyszeć przez szelest wody
wpadającej do wanny. Podszedł do drzwi. Leżała w wannie i nie myślała
już o męczącym dniu, tysiącach amatorki
pilnych spraw, w jej głowie wirowały
tylko słowa i głos kochanka, którego właśnie poznała. Cały czas
wydawało jej się, że go słyszy, i wyobrażała sobie jak wygląda. Nie
wiedząc kiedy jej palce powoli zsunęły się pod wodę i zaczęły dotykać
brzuszka. Ona myślała tylko o nim, kiedy znowu zadzwoni, kiedy napisze.
Jego słowa rozpływały się w jej głowie powodując, że paluszki zniżały
się i zaczęły gładzić uda. Przypominała sobie każde jego słowo po kolei
i czuła, że robi jej się coraz to przyjemniej. A paluszek wsunął się
między wargi i pozwolił, żeby ciepła woda zalała jej delikatną cipkę.
Poruszała się pomiędzy wargami w górę i dół i poruszając wodą, pieścił
jej królestwo rozkoszy. Druga dłoń wysunęła się z wanny i objęła pierś
swoim ciepłym dotykiem. Ciepłą wodą oblewała jej kształty i parzyła się
jak jej brodawki sztywnieją od dotyku wody, zamknęła oczy i zatopiła
swoje paluszki głębiej. Czuła murzynki
się taka spokojna i relaksowana, jej siły
powracały. Uchylił drzwi lekkim pchnięciem, zobaczył obszerną łazienkę
i kształty kobiece siedzące w wannie, za kotarą. To stąd te odgłosy,
teraz wyraźnie słyszał, jak szelest wody zlewał się z jej jękami i
wzdychaniem. Podszedł bardzo powoli bliżej i słyszał jak, oddycha
głęboko. Oparł się o ścianę i patrzył na nią, jak porusza się w wannie.
Postanowił jej nie przeszkadzać i zobaczyć, co będzie się działo.
Jednak odgłosy wody i świadomość tego, co robiła nie pozwoliły stać mu
spokojnie. Jak ona wygląda pomyślał i niepostrzeżenie zauważył, że jego
kutas stał się sztywny od jej podglądania. Rozpiął guzik w spodniach i
zsunął je delikatnie po udach. Czuł jak podniecenie i ciśnienie wzrasta
w jego żyłach. Delikatnie go objął i patrząc przez kotarę na wannę
zaczął powoli poruszać dłonią po nim, czując jego kształt i ciepło w
swojej dłoni. Obsunął się po dupy
ścianie i poczuł chłód podłogi na swoich
pośladkach. Siedział na kafelkach i masturbował lesbijki
swojego członka. W jej
głowie pojawiał się już tylko jeden głos, kochanka, którego poznała,
przez telefon. Przypominała sobie każde jego słowo to, co jej mówił, o
co pytał. Wyobrażała sobie całego jego ciało, wszystkie kształty, jego
zapach, smak ust... Nie przestawała wsuwać paluszków do rozgrzanej
cipki i pieścić dłonią brodawek i piersi. Zaraz zwariuję pomyślała, tak
go pragnę - powiedziała na głos. Czemu cię tu nie ma i nie możesz mi
pomóc, chcę to robić z tobą - krzyknęła. Och Boże - pomyślała i zsunęła
się głębiej do wody. Czuła, że jej ciało zaczyna zalewać ta rozkosz, o
której tak bardzo marzyła. Powoli przez ciało zaczynał przelatywać
dreszcz zapowiadający spełnienie. Wsunęła palce głębiej i poczuła, że
jej ciało zalewało uczucie odrętwienia, podobnego do zemdlenia. Powoli
od podbrzusza w górę czuła się cudownie i nie wiedziała gdzie jest.
Czuła go obok siebie. Wydawało się jej, że tu jest i mówiła w kółko
jedno słowo tak tak... oddając się temu co ja obejmowało. Wydawało się
jej nawet, że słyszy głos mężczyzny jęczącego z rozkoszy wraz z nią w
łazience. Orgazm ogarnął jej całe ciało i sprawiał, ze pływała na
wodzie jak lilia. Rozkoszując się jego wspaniałością... Otworzyła oczy,
leżała dalej w wannie, a woda erotyka
ciągle się lała. Zakręciła ją i wstała.
Musiałam zamknąć oczy i usnąć na chwilkę w wodzie. Wyszła z wanny,
powietrze w łazience, było zaparowane i bardzo ciepłe. Odsunęła kotarę
i podeszła do toaletki cipy i odkręciła zimna wodę. Podniosła wzrok
na
lustro i oniemiała. Na zaparowanym lustrze zobaczyła napis wykonany
palcem. "Nie byłaś w swych rozkoszach osamotniona...". Odwróciła głowę,
w łazience nie było nikogo!